Od czego zacząć jak siedzisz w wielkiej, czarnej dziurze?

Kiedyś przeczytałam interesujące stwierdzenie, które dało mi sporo do myślenia.

“Polacy oszczędzają grosze, a wydają bez namysłu tysiące

Z ekscytacją przeglądamy gazetki promocyjne w poszukiwaniu promocji, polujemy na wyjątkowe okazje, które oszczędzają nam 50 groszy. Nie zauważając, że przy tym wydaliśmy 50 złotych na dojazd do sklepu, napój bo zapomniałam wziąć i zamówienie pizzy, bo już po tych polowaniach nie mamy siły zrobić obiadu.

budżet, oszczędzanie i wieża Burj Khalifa co ich łączy

Trochę tak też jest z oszczędzaniem. Kiedy startujemy od zera z pustym kontem i budżetem domowym napiętym do granic możliwości, to trudno sobie wyobrazić, że coś jeszcze odkładamy. Wydaje nam się, że tylko dzięki tym polowaniom na okazje jako tako wiążemy koniec z końcem. Jesteśmy przekonani, że nic prócz wygranej na loterii nie może odmienić naszego losu. A już na pewno nie umiejętność tak prozaiczna jak mrożenie!

Każdy budynek, nawet najwyższy na świecie wieżowiec Burj Khalifa w Dubaju, zaczyna w tym samym miejscu. Od wielkiej, przerażającej dziury w ziemi!

Co by się stało, gdyby budowniczowie przestraszyli się w jakiej wielkiej czarnej d… są?

Gdyby usiedli i zaczęli narzekać? Albo czekać, aż wygrają w lotka gotową 828 metrową wieżę, żeby wreszcie odbić się od tego dna?

Raczej tak nie robią, tylko rozpisują plan budowy, a potem żmudnie, dzień po dniu układają cegły. Wiele z nich nie pasuje, mają mnóstwo potknięć i obsuw. Ale nie rezygnują. Buduję i budują i dzięki temu każdego dnia wieża rośnie. Wybudowanie Burj Khalifa zajęło 4 lata. Długo, czy krótko? Sądząc po tym jak monumentalny jest ten budynek myślę, że relatywnie krótko. Jak myślisz co pomogło ukończyć ten projekt?

Nie, nie pieniądze szejków, które teraz przyszły Ci do głowy. One zapewniły materiały, pracowników, sprzęt. Ale tylko codzienne układania cegieł i nieodpuszczanie zagwarantowało sukces. Systematyczność się opłaca!

Tak samo może być z Twoim oszczędzaniem i Twoim budżetem domowym. Stań przed tą dziurą i ustaw pierwszą cegłę!

Fundamenty to podstawa, czyli poczuj się jak szejk.

Z domowymi finansami jest trochę łatwiej niż z budownictwem, można zacząć od środka. Możesz zacząć wydawać mniej zanim zaplanujesz budżet domowy, ale dużo łatwiej osiągnąć wyniki, gdy wiemy z czym startujemy i dokąd zmierzamy. Budżet domowy, to taki projekt, który pomaga nam wybudować właściwe fundamenty i mieć pewność, że wieża nie runie zbyt szybko.

oszczędzamy grosze, a bez namysłu wydajemy tysiące

Jak planować budżet domowy pisałam w osobnym artykule. Mam jednak dla Ciebie coś lepszego. Materiały z mojego 4 dniowego wyzwania, w którym krok po kroku policzysz, na ile Cię stać. Dowiesz się jak zacząć dzielić wydatki, by zobaczyć ile naprawdę musisz wydawać, a ile myślisz, że musisz i wydajesz. Znajdziesz tam również 3 stronicowy PDF z pomysłami na ograniczenie wydatków stałych jak czynsz, czy wydatki na telefon lub kablówkę. A na koniec instrukcję i arkusz do prowadzenia budżetu domowego. Te 20 złotych to te pieniądze szejków, które pomogą wybudować wieżę, ale dopasowane do naszych realiów.

W wyróżnionych relacjach na moim Instagramie znajdziesz też objaśniające filmiki i live ze specjalistą od kredytów z odpowiedziami na najczęstsze pytania. Oraz przede wszystkim dawkę motywacji, której często brakuje na początku.

Kamień węgielny czyli cegła numer jeden.

Fundamenty postawione, motywacyjny wiatr w żagle złapany więc możemy zacząć układać cegły. Tylko co powinno być pierwsze? Od czego zacząć? Co przyniesie największy impakt, by wieża zaczęła rosnąć?

W telewizji czasem pokazują uroczystości wbudowania kamienia węgielnego. Przyjeżdża prezydent, wielkie szychy, biją brawa i piją szampana. Tylko ten kamień najczęściej wbudowują obok i ma niewiele wspólnego z prawdziwą budowlą. Pierwsza cegła jest dokładnie taka sama jak pozostałe. Zwykłą i codzienna. A jedynie systematyczność i wytrwałość nadaje jej magiczną moc.

Podobnie jest z oszczędzaniem w budżecie domowym. Małe codzienne czynności budują oszczędności. Nasze nawyki zakupowe, to jak lubimy jeść, to co wkładamy do koszyka w sklepie i DLACZEGO decyduje o tym, ile w budżecie domowym zostanie na koniec miesiąca.

Budżet domowy się dopina, bo nie wyrzucam pieniędzy do kosza.

Wracając do cytatu z początku tego wpisu. Tak oszczędzamy grosze, ale jeśli oszczędzamy je mądrze bez generowania dodatkowych bezsensownych kosztów, to te grosze zamienią się kiedyś w tysiące.

By jednak to się stało to warto posiąść kilka przydatnych umiejętności, które na codzień pomogą nam uniknąć zbędnych wydatków.

Najwięcej pieniędzy w budżecie domowym ucieka w wydatkach na jedzenie. Statystycznie 10% z tego co wydajemy na produkty spożywcze, trafia do kosza. Łatwo wyrzucić spleśniały chleb, czy zgniłe owoce, ale jak dałabym Ci do ręki 20 złotych i pokazała śmietnik, bo niewłaściwie je przechowywałaś, to już serce mocniej boli?

Mrożę, nie marnuję jedzeni i pieniędzy w budżecie.

Moim kamieniem węgielnym była nauka przechowywania jedzenia. Cel to ograniczenie marnowanej żywności do minimum. By to osiągnąć powoli, cegła po cegle wprowadzałam zmiany w codziennych nawykach naszej rodziny. Zaczęłam zwracać uwagę na to jakie są nasze prawdziwe potrzeby i kierować się nimi.

Okazało się, że zakupy wcale mnie nie relaksują, że nie muszę biec codziennie do piekarni, żeby cieszyć się świeżym pieczywem. Nasza dieta jest bogata w warzywa, mimo że nie jestem codziennie na bazarze. Ba, jemy dużo więcej zdrowych, domowych posiłków bo zawsze mam w domu zapasy potrzebnych produktów.

Lodówka skarbonka.

Najważniejszą cegłą, która pozwoliła mi zacząć budować tą naszą Burż Chalifa okazała się umiejętność mrożenia i przechowywania w lodówce. Dzięki temu wykorzystuję swoją zamrażarkę na 100% i oszczędzam każdego miesiąca kilkaset złotych. Mogę wykorzystać maksymalnie promocje na warzywa, owoce, czy mięso. Stosować system zakupowy, o którym pisze w artykule Jak oszczędnie robić zakupy. Mogę nie wychodzić z domu przez miesiąc i nadal mieć co jeść. Bynajmniej nie tylko makaron.

opinie klientów o eBook Mrożę, nie marnuję

Same korzyści, a ta lodówka przecież i tak stoi w każdej kuchni i czerpie prąd. Możesz płacić rocznie 200 zł za mrożenie lodu, albo zapasów zdrowej żywności dla Twojej rodziny. Wybór należy do Ciebie…

Mrożenie okazało się tak wielkim kamieniem milowym, że zdecydowałam się podzielić tą wiedzą i wydać eBook Mrożę, nie marnuję. Napisałam go, bo nikt jeszcze takiej książki nie wydał, a każdego dnia tony żywności sondują w koszu. Te hałdy to Twoje pieniądze…

Pomyślisz sobie, że przecież mrozić każdy potrafi. Co w tym odkrywczego? Może i proste, ale jeżdżenie na rowerze też jest proste, ale nie wszyscy wygrywają Tour de Pologne.

Ogarnę lodówkę i co? Budżet się dopnie?

Budżet się dopnie, jak zrobisz wyzwanie i uświadomisz sobie jak dużo pieniędzy ucieka Ci przez palce. Ale nie chodzi o to, żeby być na styk. Chodzi o to, żeby mieć przestrzeń. Nikt nie lubi tego uczucia, gdy siedzisz przy stole w dopasowanych spodniach, a na stół wjechał właśnie deser i tak bardzo chciałabyś go zmieścić, a bez poluzowania paska nie da rady.

Mrożenie, mądre zakupy, planowanie posiłków i dokonywanie każdego dnia świadomych wyborów to taka dieta, która powoli, ale skutecznie robi więcej miejsca w tych naszych budżetowych spodniach. To te codzienne cegiełki budujące naszą domową Burż Chalifa. Jeśli zaczniesz już dziś, to koniec budowy będzie się przybliżał. Jeśli jeszcze poczekasz na szczęśliwy traf i lepszy moment, czyli przysłowiowe “kiedyś” to dzień, gdy z dumą spojrzysz na swoją wieżę może nigdy nie nastąpić.

nie ma takiego dnia tygodnia jak kiedyś

Interesuje Cię ten temat i chciałabyś więcej porad zapisz się do mojego newslettera. Będziesz na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Zostawiając swój email tutaj otrzymasz także rozdział eBook Mrożę, nie marnuję, żeby sprawdzić, czy dla Ciebie to też będzie ten kamień węgielny. szejkowie nie lubią kupować kota w worku.

(5) Comments

  1. Justyna says:

    Jak zawsze w samo sedno! Dobra robota! Ja już cegła po cegiełce buduję swoją wieże ❤️ Mam nadzieję, że po tym wpisie będzie więcej takich osób!

    1. Moja tez rośnie powoli ale systematycznie 😉

      1. No bomba ❤️ Ty tak fajnie piszesz ze mega się przyjemnie czyta nawet jak już się jest na tej ścieżce budowania od dawna 🙂 i nawet przez moment miałam zawahanie – kurcze ominął mnie jakiś lajw ze specjalista 😂🙈 i po chwili dopiero załapałam że piszesz o mnie ❤️ świetny wpis i wcale nie chce się podlizac!

        1. Cudownie się czyta takie opinie ❤️

  2. No bomba ❤️ Ty tak fajnie piszesz ze mega się przyjemnie czyta nawet jak już się jest na tej ścieżce budowania od dawna 🙂 i nawet przez moment miałam zawahanie – kurcze ominął mnie jakiś lajw ze specjalista 😂🙈 i po chwili dopiero załapałam że piszesz o mnie ❤️ świetny wpis i wcale nie chce się podlizac!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: